Paleo – z czym to się je? Q&A

Masz problemy jelitowe? Hashimoto? A może łuszczycę? Na pewno podczas czytania artykułów na temat swojej choroby natknąłeś się na zalecenia dietetyczne i termin taki jak Paleo. Zainteresowałeś się. Później, im bardziej się wczytujesz w temat, tym bardziej chcesz spróbować tej diety (zazwyczaj przedstawianej jako remedium na wiele dolegliwości). No właśnie, zapoznałeś się z opisem, wiesz, co wolno, a czego nie. Jednak z jakiegoś powodu Ci nie idzie i ciągle masz mętlik w głowie. Oto odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

Jeśli nie wiesz, na czym polega dieta paleo, poczytaj TUTAJ.

1. Co ja mam jeść na śniadanie???

Zauważyłam, że to pytanie zadaje sobie wiele początkujących osób. Pamiętaj, że warto spojrzeć na posiłki z trochę innej perspektywy. Dlaczego coś, co jemy na obiad, nie pasuje nam na śniadanie? Właśnie dlatego, że szufladkujemy sobie pewne schematy w głowie. Śniadania przeciętnej osoby składają się zazwyczaj z płatków na mleku, owsianek, kanapek, naleśników, parówek z ketchupem. Kiedy zapoznajemy się z zasadami paleo, gdzie jemy głównie mięso, warzywa, tłuszcze i owoce – wpadamy w panikę, bo stwierdzamy, że nie ma co zjeść na śniadanie. A wystarczy, że sobie wytłumaczymy, że posiłek to posiłek, nieważne na jaką porę dnia przypada.
 

 

Dlatego na śniadanie najlepszy jest obiad. Po prostu. Bez zbędnego kombinowania. Oczywiście wszystko też zależy od chorób i osobistych preferencji, ale przy odrobinie wysiłku można się przestawić. Żeby Wam ułatwić, przygotowaliśmy trochę propozycji w zakładce Śniadanie. Oczywiście możecie też przejrzeć zakładki Obiad i Kolacja – tam również znajdziecie pomysły na poranne posiłki.

 

Warzywa + mięso + tłuszcz to jedno z lepszych połączeń jakie możemy zafundować swojemu organizmowi z rana. Sprawia, że stabilizuje się poziom glukozy we krwi i daje energię na cały dzień. Solidna porcja białka odciąża także nadnercza, które zazwyczaj są mocno nadwyrężane przy obecnym trybie życia.
 

 

2. Co mam zabrać ze sobą do pracy/szkoły?

Tutaj też jest często problem. Zazwyczaj wpada się do sklepu, łapie się drożdżówkę lub zbożowego batonika i już mamy zastrzyk energii do pracy. Szkoda tylko, że taka energia szybko się wyczerpuje i doświadczamy tzw. zjazdów, gdzie oczy nam się kleją i nie możemy się skoncentrować.

Jakie paleo przekąski na „głoda”? Najlepiej sprawdzają się:

  • banany
  • kabanos lub kiełbasa dobrej jakości (bez dodatków typu cukier, soja itd.)
  • kawałki świeżego kokosa
  • domowej roboty muffinki
  • warzywa pokrojone w słupki (marchewka, papryka) z kawałkami awokado

3. Czy na paleo schudnę? Czy mogę potem jeść „normalnie”?

Tutaj wyjaśnimy sobie jedną kwestię. Paleo nie jest dietą na tydzień, miesiąc, pół roku. To jest pewna filozofia życia, gdzie zwracamy uwagę na siebie i swój organizm. Zmieniamy podejście do odżywiania – jedzenie ma nas uzdrawiać i dostarczać niezbędnych witamin i mikroelementów. Dlatego oprócz diety, dbamy również o jakość snu, pracujemy nad stresem i usuwamy chemię z życia. W gruncie rzeczy chudnięcie jest tutaj takim bonusem, który nam towarzyszy przy zmianie trybu życia. Paleo jednak nie jest dietą odchudzającą i nie jest na jakiś czas. Powrót do starych nawyków zaprowadzi nas tylko do powrotu do dotychczasowych dolegliwości oraz efektu jo-jo.

 

 

4. Jestem na paleo, jednak ciągle jestem głodny. Dlaczego tak się dzieje? 

Najczęściej dzieje się tak, ponieważ wyrzuciliśmy ze swojej diety większość węglowodanów i jemy zbyt mało tłuszczy. Pamiętaj, że do każdego posiłku powinno się jeść minimum 1-2 łyżki dobrego tłuszczu (awokado, smalec gęsi, masło klarowane, olej kokosowy). Ilość tłuszczy w diecie zwiększamy stopniowo, jednocześnie obserwując, jak reagujemy (mogą być problemy z trawieniem tłuszczy przez zaburzenia wydzielania żółci). Najbezpieczniej jest zacząć od oleju kokosowego, ponieważ do jego trawienia nie potrzeba żółci.

 

5. Czuję się jeszcze gorzej niż przed przejściem na dietę. Dlaczego?

Zdarza się, że po zmianie diety czujemy się dużo gorzej. Jedną z przyczyn może być to, że przechodzimy okres przejściowy w leczeniu. Organizm przestawia się ze spalania glukozy na spalanie tłuszczu, dlatego mogą wystąpić takie objawy jak:

  • zmęczenie, brak energii,
  • bóle głowy,
  • słabość,
  • problemy z koncentracją,
  • mdłości,
  • zaparcia, biegunki,

 

Jest to nazywanie z angielskiego carb flu* i  jest kwestią bardzo indywidualną. Jedni mogą w ogóle nie odczuć żadnych zmian, podczas gdy inni będą się przestawiać tygodniami. Jak z tym walczyć?

  • Jeść regularnie, żeby unikać skoków cukru we krwi,
  • Pić dużo wody! Nawadnianie jest bardzo ważną częścią diety – najlepiej pić minimum 8 szklanek wody dziennie.
  • Jeść więcej tłuszczu – żeby organizm przestawiał się na czerpanie z niego energii.
  • Mniej trenować – odpoczynek teraz może wiele zdziałać na naszą korzyść.
*Więcej o carb flu przeczytasz na PaleoLeap.

6. Nie mam czasu gotować! Co mam zrobić?

Co robić? Na początek zapoznaj się z Paleo Przewodnikiem*. Wtedy będziesz wiedział, jakie produkty są dozwolone. Następnie zrób sobie listę zakupów na najbliższe kilka dni. Kup kilka rodzajów mięsa i warzyw. Usiądź na jeden wieczór w kuchni i przygotuj sobie jedzenie na kilka dni. Różne rodzaje mięsa można zamarynować i upiec wszystko razem w piekarniku. Później tylko dobierasz do tego tłuszcz i warzywa.

Na początku też nie warto sobie utrudniać i wymyślać skomplikowanych potraw. Na obiad często wystarczy kawałek mięsa z duszonymi warzywami na maśle klarowanym. Na kolację mleko kokosowe z owocami. Tak naprawdę im prościej tym lepiej 🙂
Warto też gotować sobie rosół, zupę-krem i tym też możemy się zajadać kilka dni.

*Źródło: www.tlustezycie.pl

7. Boję się, że od tłuszczu przytyję. Co z cholesterolem?

O tym, że tłuszcze (zwłaszcza zwierzęce) są szkodliwe, jesteśmy przekonywani na każdym kroku. Prawda jest jednak trochę inna. Tłuszcze nasycone są nam niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, a cholesterol spełnia mnóstwo ważnych funkcji w naszym organizmie, m. in:

  • pomaga w syntezie hormonów płciowych (żeńskich i męskich)
  • jest niezbędny do właściwego rozwoju mózgu u dzieci
  • jest silnym antyoksydantem, który walczy z wolnymi rodnikami
  • dzięki niemu organizm jest w stanie leczyć rany, odnawiać włosy i paznokcie

Więcej przeczytacie tutaj o badaniach na temat cholesterolu. Ogólnie podsumowując, cholesterol nie jest czynnikiem, który zwiększa ryzyko zachorowania na choroby serca. Jego podwyższony poziom świadczy o stanie zapalnym w organizmie, którego źródło trzeba odnaleźć i wyleczyć. Wtedy poziom cholesterolu wraca do normy, bez stosowania statyn.

Tłuszcze są nam przyjazne, jednak trzeba wybierać te właściwe. Wszelkie tłuszcze roślinne, takie jak margaryna nie nadają się do spożycia, ponieważ są pełne utwardzanych tłuszczów trans. Olej rzepakowy również podczas smażenie wytwarza tłuszcze trans, poza tym jest uprawiany z GMO.  Jeśli stosujemy tłuszcze roślinne (np. olej z pestek winogron, dyni, słonecznikowy, oliwa z oliwek), to tylko nierafinowane, na zimno do sałatki. Jednak one też są źródłem prozapalnego omega-6, które przy chorobach autoimmunologicznych powinny być ograniczone do minimum.

Do obróbki termicznej najlepiej wybierać smalec, masło (prawdziwe, lub klarowane przy nietolerancji), olej kokosowy.

Podkreślam jeszcze raz: od tłuszczu nie tyjemy. Zazwyczaj tyjemy od dużej ilości przetworzonych węglowodanów, lub ich połączenia z tłuszczami. Same tłuszcze sprawiają, że przyswajamy witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, regulują naszą gospodarkę hormonalną. Tłuszcze nie tuczą, a dają przyjemne uczucie sytości po posiłku.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie w komentarzach, postaramy się odpowiedzieć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *